To miał być inny dzień, inne refleksje i inny temat. Wszystko miało być zupełnie nie takie jak jest, pewnie lepsze. Może nawet by się udało, ale stało się inaczej. Czasem jest tak, że mimo najlepszych chęci plany ulegają zmianie.
Na część takich zdarzeń mamy wpływ, ale na inne praktycznie wcale. Dziś nastąpiło takie kontrolowane odejście od zamierzonego tematu. A stało się to tak…
Szukałam go od kilku dni dość intensywnie. Jednak ani w warzywniaku, ani w sklepie internetowym nie udało mi się go spotkać. A dziś znalazłam go w Biedronce. Byłam pewna, że go tam nie ma, ale myliłam się. I tak się ucieszyłam, że postanowiłam napisać właśnie o nim (bo oczywiście też go niezwłocznie kupiłam).
Zacznijmy od smaku – podobno nie powala. Nie wiem, czy kiedyś go już jadłam (a jeśli tak to musiało to być daleko w dzieciństwie). Czytałam, że jest gorzkawy, jeśli się go wcześniej nie zamrozi. Zatem włożyłam go do zamrażalnika, aby na jutro był smaczniejszy.
Na surowo, raczej się nie poleca (chyba, że w formie zmiksowanej we wszelakich koktajlach). Dlatego trzeba go poddać jakiejś obróbce termicznej (albo ewentualnie można spróbować zaprawić na surowo, tak jak rybę i sprawdzić czy wtedy jest zjadliwe). Jakby go nie przyrządzać warto pamiętać, aby nie wystawiać go długo na wysokie temperatury, aby nie stracił swoich właściwości (najlepiej nie przekraczać czasu gotowania do 4 minut).
Smak smakiem – jutro się przekonam. Jednak do konsumpcji zachęcają jego liczne zalety.
Co więc takiego kryje w sobie ta dziwna kapusta zwana jarmużem?
Jarmuż zawiera wiele witamin i minerałów: C, A, K, oraz witaminy z grupy B, wapń, żelazo, magnez, potas, fosfor, sód i cynk.
Znajduje się w nim sulforafan, przeciwutleniacz działający anty–nowotworowo. Ten cenny związek znajduje się również w innych warzywach kapustnych. Zabija też bakterię sprzyjającą powstawaniu wrzodów na żołądku - Helicobacter pylori.
W jarmużu są karotenoidy, czyli barwniki naturalne takie jak: beta–karoten, luteina i zeaksyntyna hamujące mutacje nowotworowe. Zwalczający raka jest też chlorofil (odpowiedzialny za barwę zieloną).
Występująca w warzywie tym witamina A wspomaga układ optyczny organizmu, a witamina K – proces krzepnięcia krwi (ale także profilaktykę przecinowotworową). Witaminy te nie są wrażliwe na gotowanie (co więcej: podczas gotowania lepiej się wytrącają z produktu, przez co nawet jest ich minimalnie więcej)
Zatem warto dodawać do jedzenia jarmuż.
Owszem (jak już pisałam wcześniej) i z jego ilością nie można przesadzać (w końcu zaburza przyswajanie jodu i zwiera niekorzystne szczawiany).
Jednak warto o nim pamiętać, bo przecież zdrowie budujemy również poprzez to co jemy...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz