Wczoraj było o jadzie a dziś mniej drastycznie – bo tylko o pyłku.
Obie substancje są nieodłącznie związane z pszczołami, choć w przypadku pyłku jest to substancja bardziej wytwarzana przez kwiaty, aniżeli same pszczoły. Rola tych owadów w jego powstawaniu jest niewielka. Pszczoły formują kuliki z kwiatowego pyłku i odrobiny miodu, śliny lub nektaru. I właśnie w postaci takich małych kuleczek zanoszą pyłek do ula. Jest to ich główny pokarm (obok miodu).
O pszczelim pyłku wiele się nie mówi. W sumie tylko w środowiskach pszczelarskich można cokolwiek o nich usłyszeć. W zgiełku ulic miast na ten temat jest kompletna cisza.
A to przecież pyłek bywa wspaniałym środkiem na depresje (we Francji jest już stosowany jako normalny lek przy silnych depresjach).
Na dodatek pyłek zapobiega powstawaniu i rozwianiu się miażdżycy. I jeszcze ten niepozorny pyłek chroni mielinę mózgu przed uszkodzeniami…
Wszystko ładnie, ale skąd takie cudowne właściwości tak prostej substancji?
Zastanawiając się nad tym zagadnieniem warto uzmysłowić sobie czym właściwie jest pyłek.
Pyłek kwiatowy to męskie komórki rozrodcze, które służą roślinie do wydania owocu, a potem nasion. Dlatego znajduje się w nim kumulacja wszystkich składników odżywczych potrzebnych do przeżycia. Jest w nim nie tylko białko, witaminy, składniki mineralne, ale też tłuszcze, sole mineralne, hormony i kwasy organiczne. Ciekawe jest to, że również dla ludzi pyłek zawiera wszystkie potrzebne składniki odżywcze. Okazuje się, że człowiek, który odżywiałby się tylko pszczelim pyłkiem nie miałby żadnych ubytków witamin, minerałów i innych substancji odżywczych. To w istocie prawdziwy super-foods.
Na dodatek składniki odżywcze zawarte w pyłku pszczelim są wyjątkowo dobrze przyswajalne. Nawet żelazo (które z postaci roślinnej jest przyswajalne bardzo słabo tu ma lepsze wchłanianie niż z produktów zwierzęcych). Dlatego pyłek jest też znakomitym lekarstwem na anemie. (nie dość, że sam zawiera najbardziej odpowiednie dla nas żelazo, to jeszcze zawarte w nim mikroelementy pozwalają lepiej przyswoić żelazo z innych produktów żywnościowych).
Działanie pyłku jest wspaniałe przede wszystkim z jednego powodu:
Pyłek pszczeli doprowadza organizm do równowagi!
Z tego powodu w organizmie otyłym pobudza procesy obniżające masę ciała (fenyloalanina stabilizuje poczucie głodu, a lecytyna spalanie tłuszczu), a w organizmie zbyt szczupłym – procesy zwiększające masę ciała.
Pyłek wpływa na regenerację komórek ciała i usunięcie obumarłych, starych komórek. Usprawnia działanie wszystkich mechanizmów zachodzących w ludzkim organizmie. Zapobiega też powstawaniu mutacji (które przecież mogą doprowadzić do powstawania nowotworu).
Dlatego poprawia też wydolność serca. Stąd jest uznawany za legalny środek dopingujący dla sportowców.
Pyłek pomaga też w walce z alergią.
Dzięki działaniu przeciwwirusowym, przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym jest wspaniałym środkiem na choroby. Ponadto dobrze się też sprawdza jako substancja profilaktyczna podnosząca odporność organizmu.
Kilka lat temu naukowcy próbowali pozyskać sztuczny pyłek pszczeli. Zatem połączyli składające się na nie mikroelementy. I co z tego wyszło? Nic. Otrzymany specyfik nie miał tak cudownych właściwości leczniczych. Dlaczego? Nie wiadomo. Być może w pyłku znajdują się też bardzo małe (wręcz atomowe) ilości innych związków, które wpływają na aktywność pozostałych. Teoria ta zaczyna mieć sens, zwłaszcza, że skład pyłku jest wciąż odkrywany. Nie można powiedzieć, że na pewno wiemy, że pyłek nic więcej w sobie nie zawiera.
Jak przyjmować pyłek?
Najlepiej nie w całości, gdyż lepiej jest wchłaniany do komórek ciała z postaci rozdrobnionej lub rozpuszczonej (kilka godzin wcześniej) w płynie (wodzie, mleku, miodzie).
W celach profilaktycznych dorosły człowiek powinien spożywać ok. 20 g na dobą (a w leczniczych: 40g). Wiedząc, że łyżeczka mieści ok. 5 g pyłku widzimy, że chodzi o 4 łyżeczki (a przy wystąpieniu już choroby: 8 łyżeczek). Nie powinniśmy przyjmować od razu tak dużych dawek. Najlepiej zacząć od połowy łyżeczki i stopniowo zwiększać ową dawkę. Stosuje się przyjmowanie pyłku dwa (lub nawet trzy) razy na dobę. Zalecane jest przystosowywanie organizmu do pyłku, aby nie odczuwać dyskomfortu z powodu zbyt dużej kumulacji związków zawartych w tym produkcie.
Ciekawe jest jeszcze jedno: Spożywanie pyłku nie daje żadnych skutków ubocznych.
… Zatem śpijcie miło myśląc o pyłku lepszym niż gwiezdny pył… :-D
Dobranoc
- Gosieńka 8-)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz