W świecie pszczół najważniejszą rolę odgrywają pszczoły karmicielki. Są to robotnice w drugim tygodniu życia. Ich gruczoły gardzielowe wydzielają wtedy mleczko, którym karmią wszystkich mieszkańców ula. Jednakże nie wszystkich karmią równie długo.
Pszczoły, które mają wyrosnąć na robotnice karmione są tylko przez pierwsze trzy dni życia pszczelim mleczkiem. Natomiast królowa ula cały czas spożywa owy specyfik. W tym właśnie tkwi przyczyna uzyskania tak różnego efektu końcowego z dwóch identycznych larw.
Mleczko pszczele zapewnia królowej płodność (w sezonie może składać do 25000 jaj) i długowieczność (żyje kila lat). Dla porównania: Robotnice, które po trzech dniach przechodzą na pokarm miodowo-pyłkowy żyją najwyżej kilka miesięcy.
I nawet trutnie spożywają mleczko pszczele, które zapewnia im płodność.
Skoro więc tak ciekawy i wartościowym produktem jest pszczele mleczko, warto o nim napisać.
Pszczoły wytwarzają go mało. Zatem pozyskiwanie go nie należy do rzeczy najprostszych. Pamiętając, że długie spożywanie mleczka pszczelego zamienia larwę w królową zabiera się królową z ula i czeka na zwiększone wytwarzanie tego produktu. Pszczoły posiadające larwy pszczół w miseczkach matecznikowych wlewają dużo mleczka do owych miseczek. Z tych miseczek pszczelarz wybiera mleczko pszczele.
Co potem z nim robi?
Może je wymieszać z miodem, albo wysuszyć w niskiej temperaturze.
Połączenie z miodem, to bardzo dobry pomysł, bo w takiej postaci jest dobrze przyswajalne.
Natomiast liofilizowanie (to specjalne wysuszenie) pomoże przekształcić mleczko w proszek, albo tabletkę.
Co zapewnia nam takie mleczko?
Pszczele mleczko to lepsza płodność, samopoczucie i koncentracja.
Stosowane jest w nadciśnieniu tętniczym, nerwicy depresyjnej, zapaleniu dróg żółciowych, arytmii serca, anemii, problemach z krzepliwością krwi, zapaleniu trzustki i żył, a także przy obniżeniu potencji u mężczyzn.
Jak wygląda mleczko?
Jest to gęsty, mleczno-biały płyn przypominający żel. Pszczoły produkują go mało, więc jest niezwykle cenny i dość rzadki...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz