Od blisko 50 lat obserwujemy masowe wymieranie pszczół.
Przeważnie przebiega ono w następujący sposób: pszczoły wylatują z ula, ale nie umieją do niego wrócić (w jakiś dziwny sposób nagle tracą orientację) i giną :-( . Zachowanie to niektórzy tłumaczą instynktem, który nakazuje chorej pszczole nie wracać do ula, aby nie pozarażała swoją chorobą całego roju. Odwracając w ten sposób problem okazywałoby się, że mamy do czynienia nie z nagłą utratą orientacji, ale z epidemią, której owady zaradzają poprzez odizolowanie osobników chorych. Może to być prawdą. Właściwie wszystko może być prawdą, bo nadal nie wiadomo co sprawia, że pszczoły masowo giną.
A jak bardzo giną?
Dane są zatrważające…
Do roku 2007 populacja pszczół w Stanach Zjednoczonych zmniejszyła się o 60%. Zresztą w krajach europejskich nie jest wcale lepiej. Niestety problem dotyczy całego świata...
Bardzo możliwa jest teza związana z GMO. Dla pszczół szkodliwy jest pyłek z takich roślin. Przeprowadzono nawet badania śmiertelności pszczół w zależności od cukru jakim je dokarmiano. U tych, którym dawano cukier z dodatkiem endoksyny Bt (z roślin GMO) ginęło 40% więcej osobników niż u pozostałych. Pasy wokół upraw roślin genetycznie zmutowanych nie na wiele się zdają.
Dlaczego?
Otóż pyłek z roślin transgenicznych utrzymuje się w powietrzu od godziny do 6 godzin i w tym czasie zapyla inne rośliny na odległość nawet do kilkuset kilometrów (w zależności od wiatru i innych warunków atmosferycznych). Dlatego raz wprowadzona do środowiska roślina transgeniczna właściwie na zawsze w nim zostaje (a przynajmniej pozostają w niej jej geny).
Innym wyjaśnieniem ginięcia pszczół są pasożyty, wirusy i bakterie. Choroby pszczół to głównie nosemoza, wirus zdeformowanych skrzydeł, ostry paraliż, chroniczny niedowład, oraz warroza. Schorzenia te znacznie osłabiają pszczoły, zwłaszcza jeśli kilka dolegliwości zaatakuje owada jednocześnie.
Od pewnego czasu dość głośno jest o imidaklopridzie. Jest to preparat, który służy do zaprawienia nasion buraków trzcinowych przed zasianiem. W glebie utrzymuje się przez trzy lata od zaaplikowania goi tam. Pestycyd ten niekorzystnie działa na owady. Zaburza działanie ich receptorów nikotynowych, co powoduje ich paraliż, albo śmierć. Imidakloprid wykorzystywany jest również do zwalczania szkodników na roślinach, zabezpieczania fundamentów przed termitami, zwalczania szkodników w ogrodach oraz w środkach owadobójczych dla zwierząt.
Jego szerokie wykorzystanie może mieć silny wpływ na wymieranie pszczół.
…
Masowe wymieranie pszczół to zjawisko niepoznane na tyle, aby można orzec z całą pewnością co jest jego przyczyną. I choć można mówić o winie w pszczelich chorobach, pasożytach, pestycydach, oraz w uprawie roślin transgenicznych to bardzo możliwe, że może jest to korelacja różnych niekorzystnych czynników.
Oczywiście nigdy nie należy pozostawać biernym!
Możesz założyć własną pasiekę, albo chociaż „hotel” dla dzikich pszczół samotnic (ot, kilka związanych ze sobą patyków z dziurkami w środku).
Możesz nawet „zaadoptować pszczołę” (tzn. wspierać finansowo pszczoły :-) ).
… I jeśli cokolwiek jeszcze możesz zrobić, to nie miaucz, tylko to zrób, bo pszczoły są ogromnym bogactwem Ziemi i nie można (bez walki) pozwolić im odejść... ;-)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz