Kilka tysięcy lat temu (podobno nawet i siedem tysiecy) w starożytnym Egipcie kwitło życie. Ludzie nie tylko tam pracowali, ale też uprzyjemniali sobie czas wolny różnymi rozrywkami. Z pewnością należały do nich gry kamykowe. Nie wymagały od ludzi wiele, bo wystarczyło tylko wydłubać w ziemi kilka dołków, nazbierać kamyków i już można było grać. Zasady zresztą też były bardzo proste, więc i tutaj nie trzeb się było głowić nad ich przypominaniem.
Gry kamykowe, zwane też mankale to jedne z najstarszych gier towarzyszące ludziom. Jedną z odmian mankali jest kalaha.
Gra ta składa się z dwunastu dołków ułożonych w dwóch rzędach i dwóch większych dołków (zwanych bazami) umieszczonych po obu stronach rzędów.
Zasady są wręcz banalne.
Najpierw we wszystkich 12 dołkach umieszcza się po 4 kamienie. W grę mogą grać dwie osoby. Rząd najbliższy graczowi przyjmuje się za jego pola, a większe pole po prawej jego stronie – jako jego bazę. Jeśli pola któregoś z zawodników zostają puste gra dobiega końca. Wtedy kamienie znajdujące się po stronie przeciwnika dołącza się do bazy przeciwnika i podlicza ilość kamieni w każdej bazie. Gracz, który uzyska najwięcej kamieni jest zwycięzcą.
A jak wykonujemy ruchy:
Prosto: Gracz wybiera dowolne pole ze swojego rzędu i wszystkie kamyki, które się tam znajdują przekłada kolejno po jednym kamyku do najbliższych pól idąc w prawą stronę.
Jeśli natrafi na bazę przeciwnika – omija ją, a swoją traktuje jak kolejne pole.
Jeżeli zawodnik ostatni z układanych kamieni włoży do swojej bazy – zyskuje kolejny ruch.
I jest jeszcze jedna zasada: Jeśli zawodnik kończy ruch na swoim pustym polu, a w polu przeciwnika znajdującym się na wprost są kamienie – zabiera te kamienie i swój własny do swojej bazy.
Poznałam tą grę przypadkiem, dzięki bardzo sympatycznej osobie, która zaręczyła mi, że gra warta jest poznania i zagrania.
I miała rację! :-D
Nawet moja młoda latorośl przeważnie omijająca gry szerokim łukiem skusiła się na nią i była bardzo zadowolona.
Co takiego ciekawego jest w tej prostej grze, wymagającej tak niewiele elementów i zasad?
Strategia!
Pomimo swej prostoty gra zmusza do zastanowienia się, pewnej kalkulacji. Nie wszystkie ruchy są równie opłacalne, a tu nawet ich kolejność ma znaczenie.
Tak więc, dzisiaj było dla odmiany pisze o grze...
I cieszę się, że mogę radością z niej podzielić się na moim blogu…
-Udanej strategii Wam życzę :lol:
- Gosieńka 8-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz