sobota, 24 października 2015

Kalaha

Kilka tysięcy lat temu (podobno nawet i siedem tysiecy) w starożytnym Egipcie kwitło życie. Ludzie nie tylko tam pracowali, ale też uprzyjemniali sobie czas wolny różnymi rozrywkami. Z pewnością należały do nich gry kamykowe. Nie wymagały od ludzi wiele, bo wystarczyło tylko wydłubać w ziemi kilka dołków, nazbierać kamyków i już można było grać. Zasady zresztą też były bardzo proste, więc i tutaj nie trzeb się było głowić nad ich przypominaniem.

Gry kamykowe, zwane też mankale to jedne z najstarszych gier towarzyszące ludziom. Jedną z odmian mankali jest kalaha.


Gra ta składa się z dwunastu dołków ułożonych w dwóch rzędach i dwóch większych dołków (zwanych bazami) umieszczonych po obu stronach rzędów.

Zasady są wręcz banalne.

Najpierw we wszystkich 12 dołkach umieszcza się po 4 kamienie. W grę mogą grać dwie osoby. Rząd najbliższy graczowi przyjmuje się za jego pola, a większe pole po prawej jego stronie – jako jego bazę. Jeśli pola któregoś z zawodników zostają puste gra dobiega końca. Wtedy kamienie znajdujące się po stronie przeciwnika dołącza się do bazy przeciwnika i podlicza ilość kamieni w każdej bazie. Gracz, który uzyska najwięcej kamieni jest zwycięzcą.

A jak wykonujemy ruchy:

Prosto: Gracz wybiera dowolne pole ze swojego rzędu i wszystkie kamyki, które się tam znajdują przekłada kolejno po jednym kamyku do najbliższych pól idąc w prawą stronę.

Jeśli natrafi na bazę przeciwnika – omija ją, a swoją traktuje jak kolejne pole.

Jeżeli zawodnik ostatni z układanych kamieni włoży do swojej bazy – zyskuje kolejny ruch.

I jest jeszcze jedna zasada: Jeśli zawodnik kończy ruch na swoim pustym polu, a w polu przeciwnika znajdującym się na wprost są kamienie – zabiera te kamienie i swój własny do swojej bazy.

Poznałam tą grę przypadkiem, dzięki bardzo sympatycznej osobie, która zaręczyła mi, że gra warta jest poznania i zagrania.

I miała rację!  :-D

Nawet moja młoda latorośl przeważnie omijająca gry szerokim łukiem skusiła się na nią i była bardzo zadowolona.

Co takiego ciekawego jest w tej prostej grze, wymagającej tak niewiele elementów i zasad?

Strategia!

Pomimo swej prostoty gra zmusza do zastanowienia się, pewnej kalkulacji. Nie wszystkie ruchy są równie opłacalne, a tu nawet ich kolejność ma znaczenie.

Tak więc, dzisiaj było dla odmiany pisze o grze...

I cieszę się, że mogę radością z niej podzielić się na moim blogu…

-Udanej strategii Wam życzę  :lol:

- Gosieńka  8-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Sounf of Freedom

W swoich wygodnych domkach i małych troskach nawet nie zastanawiamy się nad istnieniem poważnych problemów trawiących ludzkość. Owszem, wiem...