Nie trzeba zażywać narkotyków, by doświadczyć ich działania :lol: . I wcale nie mam tu na myśli alkoholu (choć stwierdzenie to bardzo dobrze oddaje charakter tej używki :-? ). Jednak okazuje się, że niczego nie trzeba brać do ust, wąchać, ani sobie wstrzykiwać, a mimo to można poczuć się jak na haju. Zabrzmiało pewnie absurdalnie, ale nie zapominajmy, że nasz organizm to ogromna fabryka chemiczna. Pobiera jedne związki, które przetwarza na inne. Właśnie dzięki temu możemy doświadczyć odurzenia narkotycznego bez faktycznego stosowania narkotyków.
Któż z nas nie słyszał o endorfinach. Potocznie, nie bez powodu nazywane są hormonami szczęścia :-D . To one są odpowiedzialne za uczucie radości, rozluźnienia i właśnie szczęścia. :lol: Jednocześnie w chwilach nagłego bólu działają jak znieczulenie. Są powszechnie znane. Wiele osób pamięta, że jedzenie czekolady wytwarza je w organizmie. Inni są pewni, że to kontakty seksualne wydzielają ten hormon. Jeszcze inni – że właśnie ruch i wysiłek fizyczny.
I wszyscy mają rację!
To jednak nie wszystkie możliwości na uzyskanie szczęśliwego odurzenia.
Wydzielanie się endorfin pobudza też taniec i śmiech (a nawet sztuczny uśmiech, o czym wcześniej już pisałam na tym blogu).
Również spożywanie ostrych przypraw, takich jak chili, zwiększa poziom tego hormonu.
Wielu ludzi odstresowuje się pracując w ogrodzie. I jest to bardzo słuszny wybór, bowiem grzebanie w ziemi również wytwarza w organizmie endorfiny.
Ogólnie pojęta miłość w każdej swojej fazie szczęścia wytwarza te hormony (ich wydzielaniu sprzyja nie tylko sam akt płciowy, ale również samo zakochanie, widok osoby uwielbianej, przytulanie, a nawet już samo rozmyślanie o obiekcie swoich westchnień).
Podczas opalania się promienie słoneczne wytwarzają w skórze endorfiny.
W niektórych przypadkach korzystne w produkcji tego hormonu jest stosowanie akupunktury.
Obszar mózgu, w którym produkowane są endorfiny umiejscowiony jest obok miejsca produkcji kortyzolu (hormonu stresu). Dlatego po przeżyciu silnego napięcia nerwowego (np. ważny egzamin, decydująca prezentacja, wyścig, skok na bungee) przeżywamy wraz z ulgą uczucie radości, spełnienia, szczęścia wywołane właśnie przez endorfiny.
Warto pamiętać, że w organizmie endorfiny powstają nie tylko w mózgu i rdzeniu kręgowym. Ich fabryką jest również trzustka, żołądek, jelita, nerki, wątroba, a także miazga zębowa.
Pamiętajmy też, że endorfiny nie tylko są odpowiedzialne za uczucie szczęścia i zadowolenia. Mają one również za zadanie wyrównywać tętno, poprawiać krążenie, ciepłotę ciała i jego odporność. Obniżają też uczucie zmęczenia. Opóźniają procesy starzenia się przeciwdziałając powstawaniu wolnych rodników. Ponadto zwiększają możliwości myślowe i pamięciowe naszego mózgu.
Od niedawna pojawiają się głosy nawołujące do rozsądku i umiarkowania w dawkowaniu endorfiny. Nie wszystkie bowiem aktywności wytwarzające adrenalinę wskazane są do zbyt częstego powtarzania. A narkotyk, jak narkotyk – lubi uzależniać. Dlatego, pomimo, że jest nam tak miło jedząc czekoladę, opalając się, czy uprawiając seks zawsze trzeba pozostać czujnym. Bardzo łatwo stracić umiar i samokontrolę. Któż z nas jednak chciałby zostać spalonym i wiecznie napalonym grubasem? :roll:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz