niedziela, 31 stycznia 2016

Obraz w szkle schowany

Jest takie miejsce w Krakowie, gdzie światło mieni się przeróżnymi kolorami. To tutaj różne szkiełka i kształty sprawiają, że na pozór zwykłe południe przestaje być takie całkiem zwyczajne. W życiu nie domyśliłabym się, że tak blisko się znajduje, gdyby nie konkurs portalu CzasDzieci.pl. Moje dzieciątko wygrało w nim wejściówkę do Pracowni i Muzeum Witrażu.

W muzeum tym dzieci mogą empirycznie zbadać czym są witraże, jak powstają i na co zwracać uwagę przy ich tworzeniu.

O ustalonej godzinie pani przewodnik zabiera dzieci na zwiedzanie.

Czas ten rodzice spędzają w kawiarni.


Co to za miejsce?
Bardzo klimatyczne. W kawiarni pieką się świeże croissanty, pachnie parzoną właśnie kawą, biała herbata gruszkowa smakuje wyśmienicie, a do uszów sączy się spokojna, melodyjna muzyka jazzowa.

W tym czasie dorośli czytają lub cicho rozmawiają.

Mogą też oglądać powieszone tutaj obrazy, lampy i prace wystawione na sprzedaż.

Po godzinie lekcyjnej dzieciaki wracają. Są zadowolone z wycieczki, opowiadają o nożyku z prawdziwym diamentem, o tym jak powstają witraże, jak ważne jest odpowiednie ułożenie się względem Słońca przy pracą nad nimi i że widziały nawet osobę wykonującą witraż na ich oczach...

To jednak nie koniec wycieczki, bo ostatnią atrakcją jest malowanie własnego witrażu. Maluchy dostają wydrukowane wzory, które mają za zadanie ładnie pokolorować.

Sama pracownia trwa od 1902 roku. Pomimo, że liczy sobie już ponad sto lat, nadal działa i  jej ponad stuletniego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Sounf of Freedom

W swoich wygodnych domkach i małych troskach nawet nie zastanawiamy się nad istnieniem poważnych problemów trawiących ludzkość. Owszem, wiem...