poniedziałek, 25 maja 2015

Post oczyszczający

Nawyki żywieniowe skłaniają nas do spożywania zbyt wiele pokarmu, a na dodatek – pokarmu średniej jakości. Wiemy jak ważne jest normowanie porcji i ograniczanie ilości pochłanianego jedzenia. Dlatego nie ulega wątpliwości, że odpowiednia dieta poprawia samopoczucie, a nawet zdrowie. Jednak okazuje się, że nie tylko ograniczenie jedzenia, ale też całkowita jego eliminacja może być bardzo korzystna dla zdrowia.


Niektórzy pewnie zapytają z niedowierzaniem:

Czyli co, mam nie jeść i będę się czuł lepiej? :-x

A właśnie że tak.  :roll:

Istnieje coś takiego jak post oczyszczający, zwany (już mniej ładnie) głodówką. Polega on na czasowym zaprzestaniu przyjmowania pokarmów (z wyjątkiem wody – bo na temat suchej głodówki, zważywszy na jej niejednoznaczny wpływ na ludzkie zdrowie, nie będę tu pisać).

Okazuje się, że wyłączenie z diety wszystkiego poza wodą, może mieć bardzo dobroczynne działanie.

Post oczyszczający poprawia funkcjonowanie narządów wewnętrznych (wątroby, jelit, woreczka żółciowego, nerek, trzustki, żołądka, serca). Leczy takie zaburzenia jak: artretyzm, reumatyzm, choroba wieńcowa, zatrucia, alergie, katary, zapalenie żył, łuszczyce, egzemy, migreny, trądzik, bezsenność…

- Jest tego naprawdę sporo. A na dodatek post może wyrównać poziom cholesterolu i poprawić działanie tarczycy.

Dobroczynnych właściwości jest pewnie znacznie więcej. Wymieniłam tylko te, aby choć w zarysie mieć obraz jak pożyteczna może okazać się głodówka.

Głodówka pozwala organizmowi na samoczynne naprawienie się. Dlatego jest polecana również całkowicie zdrowym ludziom (albo przynajmniej takim, którzy się mają za zdrowych). W jej wyniku mogą zostać usunięte problemy, które jeszcze nie zostały ujawnione i nie zdążyły uprzykrzyć komuś życia.

Przy otyłości post również bywa zbawienny.

Jednak należy pamiętać, że ważna jest nie tylko głodówka, ale też wprowadzenie do niej i wyprowadzenie z niej.

Zatem zacznijmy od wprowadzenia w głodówkę.

Co to takiego? – Ot wcześniejsza zmiana diety, najlepiej aby bazowała na owocach i warzywach. Dobrze jest, gdy podobny czas trwa wprowadzenie do głodówki, wyprowadzenie z niej i sama głodówka.

Sam post powinien trwać od 10 do 40 dni. Krótsza wstrzemięźliwość od jedzenia też ma sens, ale nie daje już tak niewiarygodnych efektów. W przypadku postów jednodniowych, dobrze jest stosować je raz w tygodniu.

Najważniejsze jest jednak w całym poście odpowiednie z niego wyjście, czyli wyprowadzenie.

Tutaj również ważna jest dieta, ograniczenie pokarmu i stopniowe wzbogacanie pokarmu. Po zakończeniu postu dziesięciodniowego przez pierwszy dzień należy pić tylko soki owocowo-warzywne rozcieńczone pół na pół z wodą. Kolejne dwa dni można już przyjmować soki nierozcieńczone (ale oczywiście nie kupowane, lecz samodzielnie ucierane). Potem w kolejnych trzech dniach dodajemy do posiłków surowe owoce i warzywa. Później dołączamy pestki, orzechy, nasiona słonecznika, migdały i suszone owoce (wcześniej namoczone w wodzie), oraz olej tłoczony na zimno.

Acha, i na początku głodówki należy wykonać lewatywę, aby pozbyć się z jelit niepotrzebnych złogów, czy zanieczyszczeń. Osobiście nie robiłam tego, więc nie wiem czy nie zepsuje to całego efektu… :-?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Sounf of Freedom

W swoich wygodnych domkach i małych troskach nawet nie zastanawiamy się nad istnieniem poważnych problemów trawiących ludzkość. Owszem, wiem...