Pewnie powiesz, że „nie”, że „skąd”, że „co ja znowu”… W życiu nawet nie wziąłbyś pod uwagę takiej opcji. Przecież starasz się jeść owoce i warzywa umyte, ręce też myjesz przed posiłkiem, a i wodę pijesz tylko ze sprawdzonych źródeł. I powiem Ci, że możesz mieć rację. Tylko, że ta możliwość nie daje pewności.
A MASZ ZWIERZĄTKO?
Jeśli tak, to pewnie nie raz polizało Cię po twarzy (o ile nie jest to wąż, patyczak, czy np. tarantula ;) ). Na takim jęzorze kochanego pupila może być bardzo dużo nieproszonych gości (wszak wszystko liże, wszędzie wsadzi ryja i jeszcze się z tego cieszy).
To może MASZ WYPRYSKI NA TWARZY?
Pojawiają się takie paskudztwa i nie wiadomo czemu i dlaczego. Jedną z przyczyn może być posiadanie pasożyta, choć oczywiście jest ich znacznie więcej.
Miewasz PROBLEMY TRAWIENNE?
„A któż ich nie ma” – Odpowiesz zapewne równie gładko jak i bezrefleksyjnie. Tylko, że przyczyna zawsze ma znaczenie. Może tu być winna niewłaściwa dieta, zbyt duży stres, zbyt mała aktywność fizyczna, albo robale.
Jesteś skłonny do zbyt NIEBEZPIECZNEJ BRAWURY?
Toksoplazma działa tak na organizmy żywe (w tym również na ludzi). Osoby zainfekowane tym pierwotniakiem skłonne są do większego ryzyka niż pozwalałyby na to istniejące warunki. Pod wpływem tego intruza ludzie są też bardziej skłonni do popełniania samobójstw.
A może gdy śpisz ZGRZYTASZ ZĘBAMI?
Albo też często ŁAPIESZ INFEKCJE?
Cóż, to może być pasożyt!
Wiem, to brzmi strasznie. Już sama myśl o tym, że mógłbyś je mieć napawa Cię obrzydzeniem.
Jednak nie martw się, na pewno ich nie masz. Jeśli nawet masz – nie musisz się tym przejmować. Ludzie od zarania dziejów miewali takich lokatorów i żyli z nimi w jako-takiej symbiozie. Powiem więcej: niektórzy alergolodzy uważają wręcz, że sterylność i brak pasożytów sprawiają, że organizm nie ma z kim walczyć, więc w końcu zwraca się sam przeciwko sobie.
Niedawno czytałam też w Focusie artykuł na ten temat. Okazuje się, że niektóre pasożyty są wręcz wskazane do poprawy naszego zdrowia. Taka włosogłówka świńska dla człowieka nie tylko jest niegroźna, ale wręcz pomocna. Gdy przypadkiem dostanie się do ludzkiego organizmu sama wychodzi wraz z odchodami. Wcześniej jednak łagodzi stany zapalne przy wrzodziejącym zapaleniu jelit i chorobie Leśniowskiego-Crohna.
Tylko, że większość pasożytów to jednak CZARNE CHARAKTERY. Taki tęgoryjec dwunastnicy powoduje niedokrwistość i krwawienia z przewodu pokarmowego, a u dzieci prowadzi do problemów rozwojowych. Glista ludzka może zatkać jelita, a ponadto spowodować osłabienie, kaszel i nadmierną pobudliwość. Polecany (jako środek na odchudzanie) tasiemiec uzbrojony również jest niebezpiecznym osobnikiem. Nie tylko może pozbawić człowieka witamin i żelaza, ale też zaatakować mózg i oczy.
Brzmi strasznie, prawda?
Jeśli dodam, że większość ludzi posiada pasożyty (a dokładnie: ok. 90% populacji) to zaczyna robić się groźnie.
Dlatego właśnie postanowiłam pozbyć się tych nieproszonych gości. Jeśli ich nie mam – nic nie tracę, a jeśli są, to sobie pójdą
A jak zamierzam tego dokonać?
- O tym napiszę w następnym poście ;-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz