Pisząc o algach morskich nie wspomniałam o sposobie przechowywania ich. A temat ten jest dość istotny, bo ALGI PRZECHOWYWANE NIEWŁAŚCIWIE GINĄ!!!
Kryształki japońskie NIE MOGĄ BYĆ SZCZELNIE ZAMKNIĘTE. Dlatego przechowujemy je w pojemniku zakrytym gazą, lub jakąś ściereczką z dziurkami. Takie wieczko możemy zamocować gumką recepturką.
Kryształki NIE MOGĄ MIEĆ KONTAKTU Z METALEM. Stąd trzymamy je w pojemnikach szklanych, glinianych, lub plastikowych, ale nigdy w aluminiowych. Ponadto łyżeczka którą ich dotykamy i sitko, przez które będziemy przecedzać roztwór też muszą być plastikowe.
Kryształki NIE POWINNY BYĆ NARAŻONE NA BEZPOŚREDNIE DZIAŁANIE ŚWIATŁA. Dlatego umieszczamy je w pojemnikach nieprzeźroczystych. Jeśli już mamy tylko przeźroczyste (np. słoiki), to owijamy go ściereczką, papierem, folią aluminiową, lub czymś innym, co osłoni je od światła.
Jeśli nie chcemy przez jakiś czas wytwarzać kefiru wodnego KRYSZTAŁKI MOŻNA ZAMROZIĆ. W tym celu dokładnie je przepłukujemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i w jakimś pojemniczku zamrażamy. Po wyjęciu z zamrażalnika nie zalewamy od razu wodą, lecz najpierw czekamy aż się odmrożą.
Wskazówki te dotyczą również grzybków tybetańskich, czy kombuchy. Jeśli piekliście kiedyś chleb na zakwasie, to wiecie, że on również powinien oddychać, bo inaczej się zepsuje. Tak więc pamiętajcie: bez metalu, ograniczamy światło i zapewniamy dopływ powietrza.
Miłego hodowania :lol:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz