czwartek, 9 grudnia 2021
Wolność w czasach koronawirusa
niedziela, 5 grudnia 2021
Po przebaczeniu
Wyobraź sobie, że wyglądasz ze swojego okna w mieszkaniu znajdującym się w wieżowcu. Twoje okno znajduje się na szóstym piętrze i nie bardzo masz ochotę patrzeć w dół. Jednak, ta wysokość (niewielka, a jednak już budząca grozę) niemal hipnotyzuje. Na parapecie leży ptasie piórko. Bez zastanowienia wyrzucasz je za okno. Nie spada, ale płynie, niczym okręt po oceanie. To rozbudza twój zachwyt. Następnie zgniatasz kartkę papieru i tak otrzymaną kulkę wyrzucasz na zewnątrz. Papier spada znacznie szybciej i mniej zgrabnie. To zaczyna ci się coraz bardziej podobać. Rozglądasz się po pokoju, w nadziei, że znajdziesz kolejną rzecz nadającą się do wyrzucenia. Nie bardzo umiesz ją zlokalizować. Na stole widzisz tylko książkę, szklaną butelkę, otwarte chipsy i brudny talerzyk. Bez większego namysłu chwytasz butelkę i strącasz ją z parapetu. Po chwili słyszysz dźwięk rozbitego szkła, pisk hamulców i krzyk. Nie rozumiesz co się stało, do czasu aż wychylisz się całkiem za okno. Oto twoja butelka spadła na przednią szybę samochodu i rozbiła ją. Przerażony zbiegasz na dół. Wkraczasz w zbiegowisko, dopychasz się do oszołomionej jeszcze kobiety i przepraszasz ją za szkodę. Bardzo przepraszasz i bardzo żałujesz.
I to wszystko?
Myślisz, że najszczersza skrucha i żal wystarczą? A kto zapłaci za naprawę szyby?
...
Właśnie tak zachowujemy się w życiu duchowym. Najpierw rozrabiamy, a potem żałujemy, przepraszamy, oczyszczamy się w sakramencie spowiedzi i wydaje się nam, że to wystarczy. Tymczasem każdy grzech pozostawia po sobie jakieś konsekwencje, jakąś "rozbitą szybę". Możemy oczywiście o tym nie pamiętać, ale to nie znaczy, że ta szyba sama się naprawi. Nic się samo nie zrobi. Zawsze powinniśmy rozumieć, że nawet zmyty i przebaczony grzech zostawił zło. To właśnie zło należy odpokutować. Nie ma jednej, najwłaściwszej drogi, aby to zrobić. Można odpokutowywać za swoje grzechy poprzez modlitwę, jałmużnę i post. Są to trzy niezawodne sposoby na wszelkie problemy religijne. Warto jednak pamiętać o czymś, co Kościół dał nam niejako specjalnie na potrzeby odpokutowania popełnionych grzechów.
Tym narzędziem są odpusty.
Na początku zaznaczę, że odpust nie jest tym samym co modlitwa za kogoś. Różni się głównie tym, że modlić możemy się za wszystkich, a odpust możemy ofiarować tylko za osoby zmarłe (w czyśćcu cierpiące) lub za odkupienie swoich grzechów. Tu warto zaznaczyć, że odkupienie to dotyczy zawsze grzechów już popełnionych i przebaczonych w sakramencie spowiedzi. Nie można więc ofiarować odpustu za siebie na poczet grzechów przyszłych. Jest to o tyle ważne, że daje nam wolność od konsekwencji grzechu. Ta konsekwencja może być różna, czasem nawet niedostrzegalna dla nas jako faktyczna implikacja. Być może właśnie to, że mamy problem ze zdrowiem, albo ze swoimi słabościami, ze złym stanem emocjonalnym, czy nieuporządkowanymi relacjami jest wynikiem grzechu.
Odpust jest czymś więcej od modlitwy, bo odpust zupełny przenosi natychmiastowo duszę czyśćcową do Nieba.
Powodów jest kilka. Pierwszym powodem jest fakt, że dzięki odpustowi modlimy się w intencjach papieża. Przez to wzmacniamy jego modlitwy i sprawiamy, że cały Kościół staje się jednością i potężną siłą w walce o Boga.
Drugim powodem jest to, że przez odpust mocniej jednoczymy się z całym żywym Kościołem, nie tylko tym na Ziemi, czyli pielgrzymującym, ale również cierpiącym (czyli w czyśćcu) i wielbiącym (czyli w Niebie). Ta więź umacnia nas i przenosi nasze życie w wymiar bardziej duchowy i boży.
Trzecim powodem jest fakt, że przez odpust trenujemy całkowite zjednoczenie się z Bogiem. W każdym odpuście jest warunek, aby przez dany dzień nie tylko nie grzeszyć, ale wręcz wyzbyć się skłonności do grzechu. To brzmi tak doskonale, że wręcz niewiarygodnie. Tymczasem, jeśli trwamy przy miłości do Boga, przy jedności z Panem Jezusem, który umarł ze nas zupełnie dobrowolnie i jeszcze za każdym razem przebacza nasze winy - czy możemy myśleć o czymkolwiek innym?
Warunek o całkowitym wyzbyciu się skłonności do grzechu nie jest niemożliwy. Trzeba tylko zatopić się w tej miłości i w trwaniu przy Tym, Który zawsze z nami jest i nigdy z nas nie zrezygnuje.
Co do warunków odpustu, to stałe warunki są takie same, czyli należy być w stanie łaski uświęcającej, przyjąć Pana Jezusa w Komunii Świętej i pomodlić się w intencjach papieża. Dodatkowo każdy odpust ma jeszcze jakieś zadanie specjalne.
Zadaniem tym może być
- uczestnictwo w adoracji krzyża w liturgii w Wielki Piątek,
- odmówienie modlitwy "Oto ja, o dobry i słodki Jezu" po komunii świętej w każdy piątek wielkiego postu ,
- uczestnictwo w co najmniej trzydniowych rekolekcjach,
- publiczne odmówienie aktu "O Jezu najsłodszy" w święto Najświętszego Serca Pana Jezusa,
- publiczne odmówienie aktu "O Jezu najsłodszy odkupicielu" w święto Jezusa Chrystusa, króla wszechświata,
- w godzinie śmierci odmówienie dowolnej, często odmawianej za życia modlitwy do wizerunku krzyża (jeśli nie ma możliwości spotkania z księdzem)
- Nabożne uczestnictwo w mszy świętej z okazji Pierwszej Komunii Świętej, prymicji, jubileuszu kapłaństwa (25, 50 i 60-lecia),
- nawiedzenie kościoła parafialnego w święto tytułu (tzw. odpust w parafii) lub 2 sierpnia i odmówienie tam "Wierzę w Boga" oraz "Ojcze nasz",
- nawiedzenie cmentarza w dniach 1-8 XI i modlitwa za zmarłych (taki odpust może być ofiarowany tylko za zmarłych),
- nawiedzenie kościoła i ołtarza w dniu poświęcenia i odmówienie tam "Ojcze nasz" i "Wierzę w Boga Ojca",
- uczestnictwo w "Gorzkich żalach" w wielkim poście (odpust ten można zyskać raz w ciągu jednego wielkiego postu),
- pobożne odmówienie całej Koronki do Miłosierdzia Bożego w kościele (lub w razie choroby - w domu),
- Czytanie Pisma Świętego przez pół godziny
- Adoracja Najświętszego Sakramentu przez pół godziny
- Odmówienie 5 tajemnic różańcowych z rozważaniami.
- i wiele innych możliwych aktywności religijnych, co dokładnie reguluje kodeks prawa kanonicznego Jana Pawła II z 1983 roku.
Oprócz odpustów zupełnych istnieją też cząstkowe. Odpusty cząstkowe możemy zdobywać pod określonymi warunkami, albo jeśli nie spełnimy któregoś warunku z warunków odpustu zupełnego (np. gdy jednak danego dnia zgrzeszymy). Wtedy zyskujemy częściowe odpokutowanie win własnych lub dusz w czyśćcu cierpiących.
Zastanawiając się nad tym wszystkim warto pochylić się na nowo nad owym tematem. Owszem, w historii kościoła, źle kojarzą się odpusty (z kupowaniem odkupienia za pieniądze), ale to już dość zamierzchłe czasy (średniowieczne). Teraz wiąże się to nie tylko z pozbywaniem się kary doczesnej za grzechy własne, lub zmarłych, ale również ze zbliżaniem się do świętości.
Odpust zupełny można właściwie zdobywać codziennie, gdyż wystarczy odmówić Koronkę do Miłosierdzia Bożego z kościele, albo czytać Pismo Święte, czy odmówić jedną cząstkę różańca świętego. Oczywiście oprócz tych rzeczy należy być w stanie łaski uświęcającej (lub przystąpić do sakramentu pojednania, by w niej być), przyjąć Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, wyzbyć się skłonności do grzechu i pomodlić w intencjach papieża.
Teraz zastanówmy się nad pewną kwestią. Otóż do tej pory na Ziemi żyło ok.110 000 000 000 ludzi. Z tego obecnie żyje ok. 8 000 000 000 ludzi. Obecnie na świecie jest ok. 1 400 000 000 katolików. I teraz tak: gdyby każdy z tych katolików ofiarowywał codziennie jeden post za zmarłych, to po 73 dniach właściwie nikogo nie byłoby w czyśćcu.
To niesamowite, że wystarczyłby niecałe trzy miesiące...
Może zatem warto rozpocząć challenge z codziennym odpustem ze zmarłych?
Brzmi to, jak idealny pomysł na postanowienie adwentowe.
wtorek, 6 lipca 2021
Rosyjskie kino s-f
Czasem tak jest, że przypadkiem coś się zobaczy i zaczyna się inaczej myśleć. I nawet nie o to chodzi, że zobaczy się coś tak genialnego i przenikliwego, że cały świat ma się przewrócony "do góry nogami". Bardziej zdumiewa fakt, że człowiek nagle zaczyna zastanawiać się nad czymś, o czym do tej pory nie pomyślał nawet. Tak właśnie jest w przypadku filmu "Przyciąganie".
Oczywiście fabuła w porządku, efekty też, historia również, ale nawet nie o to chodzi. bardziej zafascynował mnie fakt, że nie znałam współczesnych produkcji rosyjskich w temacie filmów s-f i fantazy. Ten to oczywiście z gatunku s-f, ale zrobiony na bardzo wysokim poziomie. Właściwie (gdyby pominąć język) można by pomylić ową produkcję z którąś z lepszych hollywoodzkich. Czemu tam powstają tak dobre filmy i nic się o tym nie mówi? Jak bardzo nie umiem wyjść ze zdziwienia, że w telewizji na okrągło spotyka się filmy amerykańskie, angielskie, lub z pozostałych części Europy Zachodniej (wtedy mówimy o KINIE AMBITNYM, albo ALTERNATYWNYM), a rosyjskich praktycznie wcale. Nie chodzi nawet o to, aby kraj ten był mi szczególnie bliski. Zaszłości historyczne skutecznie nas antagonizują. Jednak pamiętam, że jeszcze na studiach lubiłam czytywać działa braci Strugackich i uważam, że były na bardzo wysokim poziomie. A teraz odkrycie kunsztu ich kina. To może być dla człowieka niczym eureka dla Archimedesa.
Sam film opowiada historię przybycia obcych z kosmosu. Jak zwykle pojawia się konflikt i jego eskalacja na końcu widowiska. Główny bohater jest człowiekiem z kosmosu, który ratuje życia rosyjskiej dziewczynie Julii. Ich losy przypadkowo łączą się ze sobą, co doprowadza wręcz do zamieszek na ulicach. Nie tylko sama historia jest ciekawa, ale ciekawa jest również gra aktorska, efekty specjalne i oczywiście wzruszające zakończenie (nie tak częsty w hollywoodzkich produkcjach happy and).
Z tego oszołomienia obejrzała również drugi film, niejako kontynuację pierwszego, bo pod tytułem: "Przyciąganie 2".
I tutaj również miłe zaskoczenie. To kolejny film, który wręcz prosi się o obejrzenie w 3D, by można było jeszcze dokładniej przeżywać z bohaterami wszelkie pościgi, zawalenia bloków, czy zalania budynków. I znowu nie można oderwać się od świetnej gry aktorskiej i doskonałej fabuły. To nie tylko film s-f, akcji, katastroficzny, dramat, ale też romans. Czy wszystko to można pomieścić w jednej produkcji rosyjskiej? Owszem - można.
Idąc tym tropem udało mi się znaleźć jeszcze dwa filmy rosyjskie, równie wciągające. Tym razem były to produkcje fantazy pt.: "Straż nocna" i "Straż dzienna". To nie tylko efekty specjalne, które wręcz powalały na ziemię. I nie tylko doskonała gra, ale niesamowita historia.
Otóż przedstawiony jest tutaj świat, w którym siły dobra i zła równoważą się i aby tą równowagę zachować istnieje straż nocna (czyli siły dobra, które dbają o porządek w nocy) i straż dzienna (czyli siły zła, które dbają o porządek za dnia). Historia niesamowita, rozpoczęta przyjściem do wiedźmy mężczyzny, którego opuściła żona trzy dni po ślubie. Wiedźma rzuca na żonę zaklęcie i jednocześnie wyjaśnia, że jest ona z innym w ciąży. Gościu zgadza się, żeby usunęła też tą ciążę, bo jest przekonany, że dziecko jest nie jego i że tylko w ten sposób żona zapomni o kochanku. Wszystko to przybija umową potwierdzając, że grzech bierze na siebie. Nawet nie wyobraża sobie konsekwencje tego działania, do których należy koniec świata...
Dziwne, że u nas w Polsce nie mogą powstać takie produkcje.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego tutaj nawet tak niesamowite działo jak to Andrzeja Sapkowskiego o Wiedźminie zostało w ekranizacji całkowicie zepsute. Czy na prawdę na 38-mio milionowy kraj nie może powstać twórca umiejący kręcić filmy s-f i fantazy z prawdziwym talentem i polotem?
Kraków 6 VII 2021
Włos pod włos - czyli całkiem subiektywnie o depilacji
Wraz z nadejściem lata, nadchodzą gorące dni i wszelka odzież staje się coraz bardziej skąpa i okrojona. Co za tym idzie, odsłaniamy też coraz więcej nagiego ciała. W przypadku kobiet ważne jest by te odsłonięte połacie nagości nie tylko były opalone i nawilżone, ale też bezwłose. Wiem, to też nie do końca jest wymóg, bo w obecnej kulturze coraz silniejszy staje się trend naturalności ponad wszystko, a zatem również pozostawienia tej sfery do wyłącznej decyzji kobiety. I chociaż owy trend jest coraz bardziej zauważalny, to jednak nadal nikły wśród przeważającej większości fanek gładkości.
Dlaczego piszę tylko o kobietach?
Pewnie z tego powodu, że u mężczyzn skracanie owłosienia przeważnie ogranicza się tylko do głowy (włosów na głowie i brodzie). Wiem, że kolarze często depilują też włosy na nogach, dla komfortu treningów, ale nadal jest to rzecz sporadyczna wśród mężczyzn. Natomiast u kobiet, temat ten jest wręcz obowiązkowy, jako standardowy wymóg schludności. Nie zagłębiając się dłużej w tematykę wolności wyboru i przyjętych norm estetycznych pokrótce postaram się rozwinąć temat depilacji.
Po pierwsze ważne jest dobranie odpowiedniego sposobu usuwania włosa w zależności od wrażliwości fragmentu ciała, na którym od rośnie. Tu oczywiście najmniej wrażliwe są łydki, potem reszta nóg, następnie pachy i okolice bikini. Dlatego też nie warto stosować każdej depilacji na wszystkie partie ciała, bo to co sprawdzi się na jednych, na innych może być całkiem nietrafione.
Golenie włosków
Oczywiście najpopularniejszym sposobem pozbywania się włosów jest golenie ich przy użyciu maszynki do golenia.
Jest to najprostszy sposób i zarazem najmniej bolesny. Z tego powodu nadaje się na wszystkie partie ciała. Jednak może wiązać się z podrażnieniem skóry, zwłaszcza jeśli jest wrażliwa.
Dużym minusem jest też szybkość odrostu włosów. Przez to konieczna jest nawet codzienna konieczność takiego pozbywania się włosów. Warto zatem dodać, że dobór maszynki nie do końca ma tutaj znaczenie. To czy będzie niebieska, czy różowa (dedykowana specjalnie dla kobiet) niewiele zmienia. Natomiast duże znaczenie ma ilość ostrzy, bo wiadomo, że im ich jest więcej, tym golenie będzie bardziej wydajne, a zatem mniej podrażniające skórę. Samo golenie najlepiej przeprowadzić na skórze po peelingu, pokrytej kremem do golenia, lub innym środkiem zwiększającym poślizg skóry i chroniącym ją przed podrażnieniami. Osobiście nieraz korzystam z tej metody, bo jest szybka i (na krótką metę) efektywna. Natomiast odrastające włoski są bardzo twarde, przez co nogi następnego dnia mogą przypominać nastroszonego jeża. Dlatego też z czasem wybieram inne metody depilacji.
Plusy:
Szybka i bezbolesna depilacja
Cena depilacji
Minusy:
Szybkie odrastanie włosów
Możliwe podrażnienia skóry
Przy odrastaniu mamy efekt "nastroszonego jeża"
Depilacja laserowa
Innym sposobem depilacji jest depilacja laserowa.
Plusy:
Najprawdopodobniej gładka skóra po skończeniu serii
Długotrwały efekt
Depilacja jest niemal bezbolesna
Minusy:
Cena zbiegów
Konieczność wykonania kilku serii
Możliwość wrastania włosków pod skórę
Efekt nie zawsze jest zadawalający
Nie można po zabiegu wystawiać obszar depilacji na promienie słoneczne
Zabiegi laserowe mogą zwiększyć plamy wywołane bielactwem
Depilacja mechaniczna
Kolejnym sposobem depilacji jest depilacja mechaniczna
W sklepach dostępne są różne modele depilatorów mechanicznych. Różnią się wielkością głowic, dodaną (lub nie) nakładką masującą, albo nakładką lodową. Część z nich można używać pod prysznicem, większość jednak nie. Tutaj wyrywamy włoski z cebulkami, więc efekt z pewnością jest bardziej trwały niż przy zwykłym goleniu włosa. Jednak wiąże się to z dużym bólem. Czasem po takiej depilacji mogą pojawić się też krostki i zaczerwieniania.
Plusy:
Długotrwały efekt
Minusy:
Czas trwania zbiegu
Możliwość wrastania włosków pod skórę
Efekt nie zawsze jest zadawalający
Duży ból zabiegu
Paskowa depilacja woskiem
Nazywana jest również depilacją woskiem miękkim. Zabieg ten można wykonać zarówno u kosmetyczki jak i w domu. Polega na tym, że odtłuszczoną i oczyszczoną skórę nakładamy zgodnie ze wzrostem włosa podgrzany wosk, a następnie dociskamy do niego pasek materiału. Kiedy wosk zastygnie energicznie szarpiemy za pasek w kierunku przeciwnym do wzrostu włos i w ten sposób ściągamy go ze skóry wraz z woskiem i włoskami przyklejonymi do niego.
Jest to metoda bolesna, więc nie polecam wykonywać jej na wrażliwszych partiach ciała, choć to zależy od indywidualnej wytrzymałości na ból.
Do przeprowadzenia zabiegu potrzebne są włoski, bo inaczej wosk nie ma się do czego przykleić, przez co nie ma czego wyrwać.
Plusy:
Długotrwały efekt
Skóra miękka i miła w dotyku
Minusy:
Czas trwania zbiegu
Możliwość wrastania włosków pod skórę
Skóra może być podrażniona i zaczerwieniona
Zabieg mocno bolesny
Uciążliwe pozbywanie się resztek wosku ze skóry
Bezpaskowa depilacja woskiem
Nazywana jest też depilacją woskiem twardym. Można go wykonać zarówno w domu jak i w salonie. Tutaj po nałożeniu wosku czekamy aż stwardnieje i zrywamy go w kierunku przeciwnym do wzrostu włosa. Nie jest to zabieg bezbolesny (jak się go reklamuje na stronach internetowych), ale mniej bolesny od woskowania z woskiem miękkim. Po nałożeniu wosku na pachy i próbie zdarcia tego, faktycznie czuje się dość wyraźny ból. Istnieje przeświadczenie tłumaczące przyklejanie takiego wosku tylko do włosów, a nie do skóry. Nic podobnego nie zaobserwowałam u siebie. Skóra oczywiście w pierwszym dniu jest czerwona i podrażniona. To jednak następnego dnia znika, a skóra faktycznie jest gładka i miła w dotyku.
Plusy:
Długotrwały efekt
Miękka i miła w dotyku skóra
Minusy:
Czas trwania zabiegu
Możliwość wrastania włosków pod skórę
Duży ból zabiegu
Niezdarty wosk sam może nie chcieć zejść
Zaczerwieniona skóra w dniu depilacji
Depilacja pastą cukrową
Jest to bardziej naturalna odmiana woskowania. Pastę cukrową możemy kupić w sklepie, ale możemy ją też wykonać w domu. Do wykonania potrzebujemy dwóch szklanek cukru, ćwierć szklanki soku z cytryny i ćwierć szklanki wody. Wszystkie te składniki gotujemy na wolnym ogniu cały czas mieszając. Po ok. 10 minutach całość się zarumieni i będzie miała jasny, miodowy kolor. Na tym etapie możemy pozostawić ją, jeśli chcemy wykonywać zabiegi jak woskiem miękkim. Jeśli natomiast interesuje nas odmiana twarda pasty, to gotujemy ją jeszcze ok. 7 minut, tak aby dała się samodzielnie formować, niczym plastelina. Wtedy taką pastę będziemy nakładać podobnie jak wosk twardy, ale tym razem pod włos, a zdzieramy w kierunku wzrostu włosa. Oczywiście bez względu na to jaką pastę zrobimy, zawsze należy poczekać na jej całkowite przestygnięcie. gdyż bardzo łatwo można się nią poparzyć (na zewnątrz może wydawać się schłodzona, a w środku nadal być gorąca). Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że zrobienie pasty cukrowej miękkiej jest znacznie prostsze. Do minusów nakładania tego specyfiku należy fakt, że potem skóra jest klejąca. Jednak tutaj też jest duży plus - resztki pasty bardzo łatwo zmyć ze skóry ciepła wodą.Plusy:
Długotrwały efekt
Gładka skóra po zabiegu
Łatwe zmywanie resztek produktu
Minusy:
Czas trwania zbiegu
Możliwość wrastania włosków pod skórę
Duży ból zabiegu
Sounf of Freedom
W swoich wygodnych domkach i małych troskach nawet nie zastanawiamy się nad istnieniem poważnych problemów trawiących ludzkość. Owszem, wiem...
-
Otaczająca nas przestrzeń to zbiór rzeczy, kolorów i myśli, dzięki którym czujemy się komfortowo lub nie. Na ten stan mają wpływ również lu...
-
Temat zdrowych kości i ich sprawnej regeneracji jest znacznie rozleglejszy niż mogłoby się nam to wydawać... Okazuje się bowiem, że...
-
Wyobraź sobie, że wyglądasz ze swojego okna w mieszkaniu znajdującym się w wieżowcu. Twoje okno znajduje się na szóstym piętrze i nie bard...


