W
ciemności zwykłe, codzienne myśli wyostrzają się do rozmiaru slajdu wyświetlanego
na ścianie. Przestają cicho trwać, gdzieś pomiędzy jawą, a snem. Przestają udawać
martwe pomniki niewzruszonych uczuć. I nie wiedzieć czemu nagle wyłaniają się
niczym zjawa.
Czy
bałbyś się ducha wyłaniającego się o północy spod łóżka, albo czy przeraziłby
cię nagły jęk wydobywający się z niewidzialnych ust?
Tak
samo jest z nagłym ożywieniem wspomnień…
Niby
dawno już je pożegnałeś i pochowałeś w mogile zapomnienia. Aż tu pewnego
wieczora one nagle wstają i straszą i sprawiają, że ta noc jest inna niż
wszystkie.
Czy
boisz się swoich wspomnień i rzeczy które przeżyłeś?
Ostatniego
dnia roku one lubią wypełzać z najciemniejszych zakamarków i dawać o sobie
znać.
Czy wtedy czujesz się nieswojo? Czy przeszkadzają ci w wystrzałowej
zabawie?
Być
może
Wszystko
zależy od tego jak minął ci ostatni rok.
Oczywiście
zawsze istnieje szansa, że wspomnienia zamiast straszyć będą pocieszać, podnosić
na duchu, radować.
Zwłaszcza, że przecież mijający 2016 rok w istocie był
niezwykły.
Niektórzy mogliby go nazwać pięknym, niesamowitym, lub zupełnie
nieoczekiwanym. A jeszcze inni – czasem kończącym wszystkie kryzysy.
Dla nich
i dla wszystkich pozostałych życzę jeszcze lepszego nowego 2017 roku!
No to dużo zdrówka :)
- Gosieńka



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz