sobota, 31 grudnia 2016

Koniec roku

W ciemności zwykłe, codzienne myśli wyostrzają się do rozmiaru slajdu wyświetlanego na ścianie. Przestają cicho trwać, gdzieś pomiędzy jawą, a snem. Przestają udawać martwe pomniki niewzruszonych uczuć. I nie wiedzieć czemu nagle wyłaniają się niczym zjawa.



Czy bałbyś się ducha wyłaniającego się o północy spod łóżka, albo czy przeraziłby cię nagły jęk wydobywający się z niewidzialnych ust?

Tak samo jest z nagłym ożywieniem wspomnień…

Niby dawno już je pożegnałeś i pochowałeś w mogile zapomnienia. Aż tu pewnego wieczora one nagle wstają i straszą i sprawiają, że ta noc jest inna niż wszystkie.

Czy boisz się swoich wspomnień i rzeczy które przeżyłeś?

Ostatniego dnia roku one lubią wypełzać z najciemniejszych zakamarków i dawać o sobie znać. 



Czy wtedy czujesz się nieswojo? Czy przeszkadzają ci w wystrzałowej zabawie?

Być może

Wszystko zależy od tego jak minął ci ostatni rok.

Oczywiście zawsze istnieje szansa, że wspomnienia zamiast straszyć będą pocieszać, podnosić na duchu, radować. 
Zwłaszcza, że przecież mijający 2016 rok w istocie był niezwykły. 

Niektórzy mogliby go nazwać pięknym, niesamowitym, lub zupełnie nieoczekiwanym. A jeszcze inni – czasem kończącym wszystkie kryzysy.


Dla nich i dla wszystkich pozostałych życzę jeszcze lepszego nowego 2017 roku!



No to dużo zdrówka :)
- Gosieńka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Sounf of Freedom

W swoich wygodnych domkach i małych troskach nawet nie zastanawiamy się nad istnieniem poważnych problemów trawiących ludzkość. Owszem, wiem...