wtorek, 1 listopada 2016

Sens zbilansowanej diety

Jedzenie, to naturalne lekarstwo. Ileż się mówi o tym, że wystarczy się zdrowo odżywiać by nie zapadać na większość chorób. W istocie zbilansowana dieta pozwala zredukować ryzyko miażdżycy, zawału, udaru, cukrzycy, a nawet raka do minimum. I nie ukrywam, że ja również, choćby i na tym blogu, wiele razy odnosiłam się do tej prawdy życiowej i wiele razy próbowałam ją zastosować w życiu.

Potrzebujesz więcej żelaza?
- Pij sok (najlepiej własnoręcznie) wyciskany z pokrzyw.

Brak Ci magnezu?
- Nie zaniedbuj orzechów i kakaa w swojej diecie.

Masz niedobór witaminy D?
- Odśwież swoją przyjaźń ze Słońcem, z rybami i z innymi tłuszczami pochodzenia zwierzęcego...

To i wiele innych rzeczy, wie niemal każdy. I można się starać możliwie najkorzystniej zbilansować swoją dietę, by być wciąż zdrowym i w miarę młodym.

Jest jednak jedno ALE...

Otóż cały sens zbilansowanej diety trzęsie się w swych podstawach, gdy człowiek słyszy o ludziach, którzy nie jedli niemal nic, a jednak żyli. I nie myślę tym razem o postach (które też w gruncie rzeczy opierają się na egzystencji o niczym, ale przez stosunkowo krótki czas). Posty są jeszcze z naukowego punktu widzenia wytłumaczalne, jako oczyszczające organizm z toksyn, złogów i innych niekorzystnych odpadków. Ponadto organizm, który przestawia się na głodówkę zaczyna nie tylko się oczyszczać, ale też uzdrawiać...

Jednak do zupełnie innego "worka" należałoby włożyć tych, którzy przez kilka, a nawet kilkadziesiąt lat nie jedli nic poza Eucharystią, a jednak żyli. Na dodatek badanie lekarskie nie wykazywały u nich anemii, czy niedoboru jakichś witamin.

Do takich osób należała np. Teresa Neumann (1898 - 1962), która przez 36 lat żywiła się wyłącznie Eucharystią. 


Anna Katarzyna Emmerick (1774 - 1824) żyła samą Hostią przez 10 lat, 


a Marta Robin (1902 - 1981) przez 53 lata. 


Takich osób jest oczywiście znacznie więcej. Oprócz tego, że mogły żyć samą Eucharystią doświadczały też stygmatów, ogromnych cierpień za grzechy świata i objawień. Nie jest to pewnie zbyt pocieszająca wizja dla przeciętnego Kowalskiego, który chcąc żyć "normalnie" i tak musi coś więcej jeść. 

Jednakże takie przykłady pozwalają nawet temu "Kowalskiemu" spojrzeć nie tylko na swoją dietę, ale też na całe dotychczasowe życie  - nieco inaczej...

- Miłego Święta Wszystkich Świętych
Gosieńka 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Sounf of Freedom

W swoich wygodnych domkach i małych troskach nawet nie zastanawiamy się nad istnieniem poważnych problemów trawiących ludzkość. Owszem, wiem...